Hamulec tył
Jak piszesz Sokole drogi , deptałem prawie 2 godz. i ciągle miękko z bąbelkami a później bez bąbelków i nic nie sztywniało . Jasne wężyk z odpowietrznika w kubeł z cieczą i deptanie kilka razy i lekkie otwarcie zaworu odpowietrzającego i dalej powtarzam . Kilkanaście lat temu także wymieniałem przewody w oplocie w Interstejcie ale tu to się ewidentnie opiera ...bardzo szczęśliwy ,niestety nie o ścianętaki dziwny. Wymieniałem wszystkie sety w pompkach i węże w oplocie więc powinno iść dobrze a tu masz babo placek !
Na strzykawkę wpadłem wczoraj wieczorem ale dzisiaj nie doszedłem do garażu , ciągle coś , ktoś itd ,itp.
Jutro atakuję . Mam do odpowietrzania niemiecki patent ,ze zbiorniczkiem i zaworem zwrotnym , ale za te lata chyba coś się w nim rozszczelniło lub inne licho go trafiło lol biorę końską strzykawkę i huzia na juzia ...


  PRZEJDŹ NA FORUM